Hobbiton 2010/11 – Zdjęcia

Kolejna dawka materiałów z planu filmowego w Hobbitonie, Shire. Część zdjęć ukazuje nam już gotowe domy specjalnie na potrzeby  “Hobbita”.  Niestety ciężko doszukać się zdjęć z bezpośredniego nagrywania – wszędzie znaki, zakazy, nakazy i surowe kary – dlatego też rośnie działalność szpiegowska  ;)

Previous

Zwiedzanie hobbitonu

Kilka ciekawych opowieściu podróżnych, przebywajacych w okolicy Hobbitonu.

Dojeżdżamy do Matamata, okolic w których Peter Jackson odtworzył część Shire na potrzeby „Władcy Pierścieni”. Trzeba przyznać, że miejsce idealnie pasuje do książkowego opisu. Chcemy koniecznie obejrzeć hobbicie domy wydrążone w pagórkach. Niestety, gdy dojeżdżamy na miejsce okazuje się, że przemyślny właściciel okolicznych pagórków, chcąc zarobić na fanach, wpuszcza tylko turystów, którzy wykupili pakiety wycieczkowe (oczywiście bezzasadnie drogie) obejmujące m.in. nudny spektakl strzyżenia owiec, który w ogóle nas nie interesuje. Odpuszczamy więc, szczególnie że na bramie zamykającej drogę prowadząca w głąb Hobbitonu napisano, iż „the property you are about to enter is a working film production location” i dostęp do większości miejsc jest ograniczony. Ekipa Guillerma del Toro rozpoczęła tam prace nad scenografią do „Hobbita”, w związku z czym za zrobienie i publiczne udostępnienie fotografii z planu grozi proces i przepadek zdjęć. Nie zobaczyliśmy więc domów bosonogich hobbitów.
źródło : http://www.expeditionmoustache.pl/?p=1340

Hobbiton na mapie


Pierwsze miejsce to miasteczko Matamata (na Wyspie Północnej), gdzie niedaleko kręcono Hobbiton i gdzie nadal są zachowane części planu filmowego. Można je zwiedzać z wycieczką połączoną również ze zwiedzaniem farmy na której zbudowano wtedy plan filmowy i obserwowaniem procedury strzyżenia owiec. :-( Jakoś tak nie do końca pasuje, prawda? Wycieczki nie odbyłem również z przyczyn czasowych, bo byliśmy tylko przejazdem.
źródło : http://blog.kotelko.com/2009/12/sladami-froda-przez-kraj-na-koncu.html 


Wejscie na farme (niczego nie widac z drogi) kosztuje 52$ ze znizka YHA (normalnie 58$). Osobiscie nie naleze do wielkich fanow Tolkiena, ale uwazam, ze warto tam wejsc. Nigdy nie bylam w miejscu, gdzie krecono jakis film z przewodnikiem i byc moze dlatego zrobilo to na mnie wrazenie. Oczywiscie po powrocie musimy obejrzec film :-)
Po wiosce spaceruje sie dosc dlugo, mozna wchodzic do niektorych hobbickich chatek (m.in. Bag End), robic zdjecia i omijac owce. Przewodnik dostarcza wielu ciekawych opowiesci zza kulis produkcji. Na koniec jest pokaz strzyzenia owiec, 2 osoby moga tez nakarmic male butla.
źródło : http://kaktuusik.geoblog.pl/wpis/21539/hobbiton

Ten wpis został opublikowany w kategorii Code, Ideas i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *